Zakończenie
31.05.09
W wypadku samej treści, czyli tekstów, jest podobnie, więc pozytywnie. Niestety, in conto Sebastiana zaliczyć tego nie mogę, gdyż w związku z brakiem szczególnych informacji na ten temat należy założyć, że każdy wokalista jest równocześnie odpowiedzialny za słowa swej realizacji. W związku z faktem, że umiejętności w składaniu rymów rosną wraz z nakładem pracy jaki zostanie w to włożony, poziom treści zawartych na "Dynamolu" jest skrajnie nierówny (podobnie jak wiek wykonawców) co - mimo wszystko - w pewien przewrotny sposób wpasowuje się w obraz całej płyty. Od "Straho Instrumentals" otrzymaliśmy produkt mający ogromny, a przy tym nie wykorzystany potencjał. W porównaniu z niedawno wydanym, wspólnym projektem Sebastiana oraz LUC'a z Wrocławskiego Kanału Audytywnego "Dynamol" prezentuje się blado. Jest to niespójna niby "całość", w dodatku raczej bardziej niż mniej, i o ile nie jest się prawdziwym fanem nurtu "ambitniejszego hip-hop'u" to przy odpuszczeniu sobie zakupu w postaci tego krążka nie należy odczuwać większego żalu. Płytę ratują wspomniane perełki lub chociaż momenty w nich się znajdujące, i to jest faktyczną przyczyną dla której jeszcze nie została zaklasyfikowana jako zbędna w mej audiotece. A czy jest w tym sens ? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sami sobie.
